A dokładnie z jej pędów. Najlepszy okres dla zbioru to 2 połowa maja do końca czerwca, wtedy pędy są najsmaczniejsze. Ucinamy roślinę tuż przy nasadzie i obieramy z wierzchnich warstw. Jadalny jest rdzeń - musi być biały i kruchy...
Po umyciu i pokrojeniu na mniejsze części zalewamy je wodą 1:1, dodajemy masła i soli. Gotujemy 15-20 min. Na początku zapach jest dość dziwny, nawet lekko nieprzyjemny, później jest już lepiej:) Smak rewelacyjny, podobny do tego jaki mają szparagi.
Pędy można też dusić na maśle, mamy wtedy bardzo fajną przystawkę do dania głównego.